poniedziałek, 2 grudnia 2013

Prolog

Moje życie to lotnisko-Raz w miesiącu-i guwernantka zamiast szkoły...
--------------------------------------------------------
Nazywam się Violetta Castillo mam 18 lat i jestem córką słynnej piosenkarki Marii Saramego.Wszyscy wiedzą,że moja mama  zmarła podczas swojej ostatniej trasy koncertowej,gdy miałam zaledwie pięć lat.Od tamtego czasu mieszkam z moim ojcem,który jest odnoszącym sukcesy biznesmenem.Wraz z nim podróżuję z jednego miejsca w drugie,w zależności do tego gdzie popchną go interesy.Przez ostanie lata mieszkaliśmy w Madrycie,lecz teraz wracamy do Buenos Aires,do domu w którym się urodziłam.Ale kto wie jak długo w nim zostaniemy...Takie życie jest trochę smutne.Nigdy nie mieszkałam w jednym miejscu zbyt długo żebym mogła poznać przyjaciół czy zapisać się do normalnej szkoły.Dlatego jestem kształcona przez guwernantki,takie jak pani Drętwa przepraszam pani Elsa-kobieta twarda jak stal,o zerowym instynkcie macierzyńskim. Szkoda że nie mamy większej rodziny.

 Mama...prawie jej nie pamiętam,wszystko co mi po niej zostało to stara fotografia z którą nigdy się nie rozstaję


------------------------------------------
I jak?Jutro będzie rozdział

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Hej tu ja i bardzo wasz proszę
żebyście pisali komentarze i
żebyście pamiętali że to wszystko
robię dla was kochani